Wyspa Tiran na jachcie z Sharm El Sheikh (z nurkowaniem albo bez)
Opis:
U ujścia Zatoki Akaba, pomiędzy Egiptem a Arabią Saudyjską, znajduje się niezamieszkana wyspa Tiran. Jeszcze pół wieku temu była tajemniczym miejscem dla badaczy, a dziś jest jedną z najchętniej odwiedzanych atrakcji turystycznych w Egipcie. Wycieczki na wyspę Tiran to jedna z najbardziej popularnych atrakcji turystycznych w Szarm el-Szejk. Wybrzeże wyspy jest częścią Parku Narodowego Ras Mohammed – jednego z najbardziej malowniczych miejsc Morza Czerwonego. Wyspa jest schronieniem dla tysięcy żółwi i ptaków migrujących. Jednak jej największe piękno kryje się pod wodą – rafy koralowe wokół wyspy Tiran należą do dziesięciu najlepszych miejsc do nurkowania na świecie.
Program wycieczki:
Około godziny 8:00 rano (w zależności od lokalizacji hotelu) odbierze Cię komfortowy transfer z klimatyzacją, który zawiezie Cię do portu. Tam czeka na Ciebie nowoczesny i przestronny jacht. Podczas rejsu zatrzymasz się trzykrotnie w pobliżu najpiękniejszych raf koralowych, gdzie będziesz mieć okazję pływać z maską i płetwami w otoczeniu niezwykłej morskiej fauny i flory Morza Czerwonego.
Wycieczki na wyspę Tiran są jednymi z najbardziej polecanych atrakcji w Szarm el-Szejk. Nic dziwnego – wybrzeże wyspy należy do Parku Narodowego Ras Mohammed i stanowi dom dla tysięcy żółwi oraz ptaków wędrownych. Jednak prawdziwe piękno tego miejsca to jego rafy koralowe, dzięki którym wyspa Tiran jest jednym z dziesięciu najlepszych miejsc do nurkowania na świecie.
Podczas rejsu na jachcie czeka na Ciebie smaczny obiad, a także herbata, kawa i napoje bezalkoholowe.
Około godziny 16:30 transfer odwiezie Cię z powrotem do hotelu.
Co jest wliczone w cenę?
Co nie jest wliczone w cenę?
Co zabrać ze sobą:
Czas i długość trwania:
Cena:
Jak zarezerwować?
📩 Co podać w wiadomości?

Byliśmy z mężem i naprawdę super spędzony dzień. Łódka wygodna, miejsca do leżenia dużo, muzyka grała, atmosfera bardzo wakacyjna. Ja nie nurkowałam, ale maska i rurka mi wystarczyły – kolorowe rybki, ciepła woda, cudowne widoki. Mąż schodził pod wodę z instruktorem i był zachwycony. Trochę słońce przygrzało mocno, więc krem z filtrem to obowiązek.
Wycieczka fajna ale początek opóźniony, czekaliśmy chyba z 40 minut aż się wszyscy zbiorą. Ale jak już wypłynęliśmy to petarda – morze spokojne, ekipa na jachcie wesoła. Nurkowanie sztos, pierwszy raz w życiu coś takiego robiłem. Widziałem Nemo, serio. Jedzenie dobre, trochę mało ale smaczne.
Nie wiedziałam czego się spodziewać ale naprawdę było pięknie. Wyspa Tiran z daleka wygląda jak z pocztówki. Na samej wyspie się nie wysiada, ale podpływamy w kilka miejsc do nurkowania i snorkelingu. Rafa cudowna, tak czysta i kolorowa że aż się nie chciało wracać. Przewodnik mówił po angielsku, ale wszystko spokojnie można było zrozumieć.
Nie jestem dobra pływaczka ale dali kamizelkę i dzięki temu mogłam zobaczyć rafę i rybki z bliska. Było przepięknie! Mąż nurkował i do teraz pokazuje wszystkim zdjęcia. Fajna była też sama podróż jachtem – spokojnie, bez tłoku, można się poopalać, porobić fotki. Wróciliśmy zmęczeni ale szczęśliwi.